28.07.2009

W sobotę do Jagniątkowa...

1 sierpnia 2009 r. Muzeum Miejskie „Dom Gerharta Hauptmanna” upamiętniając wprowadzenie się Gerharta Hauptmanna do willi „Łąkowy Kamień” organizuje, jak co roku, „Dzień Otwartych Drzwi”, podczas którego oferujemy naszym Gościom bezpłatny wstęp do muzeum, bezpłatne oprowadzanie w języku polskim i niemieckim, prezentację nowo pozyskanych eksponatów, nowych wystaw czasowych i przygotowane na ten dzień specjalne atrakcje kulturalne.
W programie m.in.: wernisaż wystawy dioram śląskich z prywatnych kolekcji Henryka Tomaszewskiego (1919-2001), założyciela Teatru Pantomimy we Wrocławiu, a także jego bliskiego współpracownika Stefana Kaysera (godz. 12.00). W zabytkowym parku przy Muzeum koncert letni jazzowego zespołu „Karkonoscy Stompersi” (godz. 13.00) a także stoiska z książkami oraz bufet śląski z regionalnymi potrawami.
Na zakończenie dnia finałowy spektakl operowy „Muzyczny Ogród Liczyrzepy” w wykonaniu uczestników Międzynarodowych Warsztatów Operowych (godz. 18.00).
Pięknie sobie mieszkał pan Gerhart. Znakomicie działa muzem pod wodzą przemiłej Julity Zapruckiej. Bardzo dużo fajnych pomysłów w przybytku kultury niezmiernie trudnym - niewielkim zainteresowaniem cieszy się Gerhart Hauptmann wśród nas (co zrozumiałe), ale także wśród swoich rodaków (co także nie dziwi, wszak Noblistów - wielokroć bardziej znacznych - u nich co niemiara). Jednak już dla samego Wizensztajnu (ups, takie spolszczenie nazwy "Wiesenstein" - jak Kirszensztajn), dla pięknego Jagniątkowa, dla widoków i spaceru chociażby do Michałowic sobotnia wyprawa do najwyżej położonej dzielnicy Jeleniej Góry opłaca się... Żeby jeszcze jeleniogórscy włodarze zechcieli zrzucić się na płot, okalający byłą posiadłość Gerharta Hauptmanna... Jest przecież ten dom Muzeum Miejskim...! No cóż, by zauważać takie "szczegóły", trzeba by Gospodarzy, nie "włodarzy" miasta...
I jeszcze stara pocztówka z widokiem na "Hauptmanna":

26.07.2009

Niedzielne nastroje

~
Zwykły spacer z psem i trzy miejskie impresje (jakie miasto, takie impresje...)

Uprzedzając wszelkie podejrzenia: mój pies nazywa się Froda i nie umie pisać!

Orzeł bezgłowy z Kościoła Łaski (obecnego Kościoła Garnizonowego)

'Rozłupały się wierzby płaczące' nad Bobrem - rany po nawałnicy

Świerk z(a)łamany

24.07.2009

Nawałnica nad Jelenią Górą 26 lipca 2009 - video

. Tak wyglądało to z okna mieszkania na Zabobrzu w czwartek, 23 lipca, krótko po godz. 18.00
Muzyczne Radio podaje dzisiaj:
Jeleniogórska policja dementuje informacje niektórych mediów o 2 ofiarach w Jeleniej Górze i jednej w Podgórzynie ale kilka jest rannych. Stan jednej z osób jest krytyczny. W całym województwie połamanych zostało kilkaset drzew, kilkadziesiąt obsunęło się na budynki i samochody. Wiele dróg było nieprzejezdnych. Uszkodzonych jest ponad 50 stacji transformatorowych, zerwanych blisko tysiąc linii. W centrum dowodzenia Komendy Miejskiej PSP w Jeleniej Górze telefony były rozgrzane do czerwoności.
TUTAJ natomiast dźwiękowa relacja z Centrum Dowodzenia PSP.

100-lecie Parku i Pawilonu Norweskiego w Cieplicach

Dzisiaj słów kilka o Parku Füllnera (obecny Park Norweski w Cieplicach) i wzniesionym tam przed stu laty budynku restauracji (dzisiejsze Muzeum Przyrodnicze - jak się zdaje, już nie długo...) oraz o tzw. "smoczym stylu" w architekturze norweskiej i nordyckiej.
Budowle w norweskim stylu smoczym charakteryzują się z reguły poziomym ułożeniem masywnych bali drewnianych, spoczywających na cokole z kamienia naturalnego lub łupanego. Są one najczęściej bejcowane na ciemny brąz. Pojedyncze części budowli kompleksu zaprojektowanego w stylu smoczym stoją wobec siebie pod katem prostym, często otoczone są zadaszonymi podcieniami. Piętro, zgodnie z tradycją budowlaną starych norweskich spichlerzy, wystaje poza obrys parteru. Najbardziej charakterystyczne są jednak dekoracyjne ozdoby na szczytach i zakończeniach dachów oraz ornamenty na drzwiach i oknach. Znajdują się tam najczęściej łby smocze lub splątane ze sobą ciała smoków. Mają one odstraszać złe duchy i strzec chroniony budynek przez nieszczęściem. Rzeźbione ornamenty z motywami smoków znajdowały również zastosowanie we wnętrzach budynków. Cesarz Wilhelm II umiłował niezwykle tę symbolikę, a gdy ukończono jego dom myśliwski w Romintach, radował się, że jest on „absolutnie czysto nordycki”. Swojego przyjaciela, Filipa księcia na Eulenberg-Hertefeld (1847-1921), który podczas uroczystych spotkań wciela się w rolę staro nordyckiego Skalda – poety i pieśniarza – zaprosił we wrześniu 1891 r. do swojego nowego domu słowami: „Ozdobiony głowami smoków i królów fortepian czeka na fachową rękę, by ta go użyła po raz pierwszy”. Pawilon Norweski w Cieplicach Śląskich Zdrój jest duplikatem jednego z najsłynniejszych dzieł Hansena Munthena. Oryginał budowli stanowi dla licznych znawców modelowy przykład popularnego w jego czasach stylu smoczego. Zbudowana w 1891 r. na stoku góry, 481 m nad miastem, restauracja Frognerseteren po dziś dzień góruje nad stolicą Norwegii i cieszy się ogromną popularnością nie tylko pośród mieszkańców Oslo, ale przede wszystkim wśród turystów z całego świata. Ze stojącego na zboczu wzniesienia budynku rozciąga się wspaniały widok na większą część miasta i Oslofjord. Był on jednak od 1909 r. wielokrotnie przebudowany i rozbudowany. Całe zachodnie skrzydło dzisiejszej restauracji w Norwegii wzniesiono współcześnie. Historia Pawilonu Norweskiego w Cieplicach zaczyna się trzy lata przed jego otwarciem. 27 lutego 1906 r., w dniu srebrnych godów cesarza Wilhelma II i jego małżonki, cesarzowej Augusty Wiktorii, Eugen Füllner ogłosił, że chce ufundować mieszkańcom Cieplic publiczny park. W tym celu nabył nieużytki rolne położone opodal fabryki na prawym brzegu Wrzosówki. Zalążkiem fabryki Füllnera był warsztat naprawczy maszyn do produkcji papieru, który założył jego ojciec, wrocławianin Heinrich Füllner (†1889) w 1854 r. w Cieplicach-Malinniku. Dziesięć lat później skonstruował on tutaj pierwszą kompleksową maszynę do produkcji papieru, kładąc podwaliny pod wielkie przedsiębiorstwo, znane na całym świecie. Zakłady Füllnera pod koniec XIX w. zdobyły klientów w większości krajów europejskich, w Ameryce Północnej i Południowej oraz w Azji. Eugen Füllner zdecydował w 1906 r., że trzy hektary z zakupionej przezeń terenu przeznaczone zostaną pod budowę osiedla dla robotników jego fabryki, a na pozostałych piętnastu hektarach powstanie park. Rozpisany konkurs na projekt założenia parkowego wygrał wrocławski architekt krajobrazu Fritz Hanisch. Otrzymał kontrakt na nadzór prowadzonych na terenie przyszłego parku prac ziemnych, które rozpoczęły się tego samego roku jesienią. Stworzone zostały dwa stawy i ścieżki spacerowe o całkowitej długości ok. 10 km, zasadzono drzewa, ustawiono ławki, altany i drogowskazy. W trakcie robót realnego kształtu nabrał pomysł wzniesienia centralnego pawilonu, który służyć miał jako miejsce odpoczynku dla spacerowiczów, a o jego kształcie zadecydowała fascynacja Füllnera architekturą restauracji Frognerseteren w Oslo. W oparciu o oryginalny projekt, który przekazał mu norweski architekt Einar Smith (1863-1930), miejscowe firmy wzniosły bliźniaczy budynek wobec Frognerseteren w miejscu, z którego rozciągał się wspaniały widok na Góry Olbrzymie. Przy budowie zatrudniono wyłącznie miejscowych rzemieślników, użyto do niej materiałów pochodzących ze Śląska. I tak: granit, z którego wykonano taras, pochodził z Karkonoszy, a drewno budowlane uzyskano z rosnących w okolicy świerków. Fundamenty wykonała cieplicka firma Karla Ansorge, a drewniany budynek zbudował miejscowy zakład ciesielski Paula Ansorge. Wyposażenie wnętrz zlecono Szkole Snycerskiej w Cieplicach, która stanowiła podówczas najważniejszy ośrodek rzemiosł artystycznych w regionie karkonoskim. To w niej wykonano profilowane zakończenia belek dachowych i rzeźby smoków, zdobiące zewnętrzne szczyty dachu. 18 lipca 1909 r. nastąpiło oficjalne otwarcie pawilonu i otaczającego go Parku Füllnera, a w południowym murze tarasu umieszczono tablicę pamiątkową, wyjaśniającą historię powstania budynku. Tablica ta nie zachowała się jednak do dzisiejszych czasów. Od ponad 40 lat w Pawilonie Norweskim mieści się miejskie Muzeum Przyrodnicze, które w 1967 r. przeniesione zostało z „Długiego Domu” w Jeleniej Górze-Cieplicach, a w dawnym pokoju klubowym znajduje się biblioteka muzealna. Ze względu na wielokrotne przebudowy wnętrza budynku, jedynymi zachowanymi reliktami z czasów przedwojennych są płaskorzeźby znajdujące sie w bibliotece. W 1990 r. budynek wpisany został na listę obiektów zabytkowych i po dziś dzień stanowi jedną z większych atrakcji turystycznych Cieplic i Jeleniej Góry.
18 lipca 2009 r. z inicjatywy obecnego dyrektora Muzeum Przyrodniczego w murze okalającym taras dawnej restauracji wmurowana i odsłonięta została nowa tablica, upamiętniająca fundatora Parku Norweskiego i Pawilonu.
Tekst na podstawie publikacji Raimunda Wolferta, wydanej nakładem Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze w cyklu "Biblioteczka Ducha Gór"

03.07.2009

Szalona woda lipcowa w Kotlinie Jeleniogórskiej

Czerwiec i początek lipca w rejonie jeleniogórskim: codzienne opady, podtopienia i wreszcie wystąpienie rzek i strumieni z koryt. Kotlina nasza wprawdzie nie ucierpiała tak bardzo, jak Hrabstwo Kłodzkie, czy Małopolska, jednak i tutaj z wolna ziemia nie chce przyjmować takiej ilości opadów...
Niebo nad jeleniogórskim osiedlem Zabobrze 2 lipca 2009
Wczoraj w Karkonoszach, na zboczach Śnieżki, obsunęła się część rumowiska, zasypując (i niszcząc?) 20-metrowy odcinek Drogi Jubileuszowej. W Czarnym Kotle doszło do oberwania chmury, także Jelenia Góra przeżyła krótkotrwały potop. Od trzech dni z zalaniem walczą Karpniki i Strużnica - tam wezbrane potoki wyrządziły poważne szkody. Waldemar Chądzyński z zarządzania kryzysowego gminy Mysłakowice powiedział, że „we wsi Strużnica jest strasznie”: - Wszystkie mosty są pozrywane, nie ma dojazdu od strony Kowar - mówił. - Możemy tylko powiedzieć, że straty są ogromne. Zamknięto czasowo kilka szlaków turystycznych w górach, między innymi jeden z najpiękniejszych w kierunku Równi pod Śnieżką, przez Dolinę Łomniczki oraz szlak niebieski od Domku Myśliwskiego do Schroniska Samotnia. W piątek, 3 lipca, opady mają zanikać, w sobotę ma być pięknie, słonecznie i bezdeszczowo, jednak w niedzielę pogoda znowu ma się "pogorszyć". Kilka linków do informacji o wylewających rzekach: Na Jelonce.com - serwis (podobno) aktualizowany W Nowinach Jeleniogórskich - galerie zdjęć

01.07.2009

Czy Michael Jackson ciągle żyje?

Uważam, że plotki i domysły (nadzieję???), że Jackson (podobnie jak Presley) ciągle jeszcze żyje w stu procentach i bez najmniejszych wątpliwości wyjaśnia strona:

Flagi

free counters